O, zobaczcie, jestem tak zajebisty, że jakiś łepek z fellow skopiował mój ostatni opis i wkleił jako swój.
"Mama powtarza mi, że jestem przystojny, przyjaciele twierdzą, że świetny
ze mnie chłop, na studiach mówią, że jestem zdolny, ale leniwy, a
sąsiadka z naprzeciwka uważa, że dobry ze mnie materiał na męża.
Mógłbym tutaj napisać, że jestem jeszcze studentem, lecz już pracującym.
Mógłbym zamieścić też info o tym, że ważniejsze od luźnych znajomości
imprezowych i miliona znajomych na fejsie są dla mnie przyjaciele i
rodzina.
Mógłbym napisać, do jakich klubów chodzę, jakie puby odwiedzam, jakie
piwo lubię, dlaczego wolę gotować, niż piec, jakie są moje ulubione
kolory, dlaczego nie lubię radia i wolę słuchać piosenek z jutuba, co
przeczytałem wczoraj i dlaczego znowu położyłem się spać po trzeciej w
nocy.
Mógłbym umieścić tu ulubione cytaty (których tak dużo nie ma), teksty
ulubionych piosenek (tych jest więcej), polansować się trochę.
Mógłbym napisać tutaj historię mojego życia, choć zajęłoby to trochę więcej miejsca, niż powyższe.
Mógłbym, ale wolę zostawić to wszystko na później."
Wzorują się na mnie nowe pokolenia poznańskich pedałów.
Albo sami nic o sobie nie potrafią napisać.
Ciekawe chociaż, czy to wszystko przed wklejeniem przeczytał :D
A czytelnikom macham serdecznie!
miałem podobną sytuację, z tym że ten co spisał pozwolił sobie jeszcze do mnie napisać z pretensją, że to ja skopiowałem jego opis
OdpowiedzUsuńTa moja historia ma jeszcze ciąg dalszy - mój kopiujący ludek stwierdził, że znalazł mój opis przez google - szukając "fajny opis na fellow" :D
Usuńprzynajmniej CIie Google znajduje jako fajny opis:D chwali się to :P
UsuńChyba nie moje google, bo sprawdzalem i nie znalazłem :D
UsuńAczkolwiek jak wpiszę "fajny opis na fellow" to mój blog jest na 4 miejscu w wyszukanych stronach <3