Moderowanie postów czasowo włączone

Moderowanie postów czasowo włączone

niedziela, 6 maja 2012

359)Telefony, telefony

Za mną długi weekend bez pracy, z wielkimi naukowymi planami, które spaliły na panewce i w połowie bez internetu (sąsiedzi dziadków w końcu zabezpieczyli swoje wifi ("fifirifi' jak babcia mawia) hasłem). 

I tylko za pomocą telefonów połączony byłem ze światem.

A rozmów było naprawdę dużo.

Dzwoniła do mnie Eliza, starsi czytelnicy wiedzą, że mam do niej straszny sentyment. Ot, pierwsza osoba, której sam powiedziałem, że jestem gejem. Eliza, jak to szczęśliwa mężatka, przez godzinę nawijała mi, jak to jej jest fajnie w Stolicy, że w końcu znalazła coś, co ją interesuje i że jest szczęśliwa, pracując jako instruktorka fitness. Że dwa dyplomy, które posiada, chyba na razie zostaną w szafie. 
Wspominaliśmy dawne czasy i wspólnie stwierdziliśmy, że teraz jest inaczej. Nie lepiej, nie gorzej, inaczej. Bo każdy etap życia niesie ze sobą coś nowego, nieprzewidywalnego i ekscytującego. Bo fajnie powspominać dawne zwariowane czasy, blauki, wieczne nieobecności na języku niemieckim spowodowane zwykłym lenistwem po upojnej, szalonej nocy, ale TO JUŻ BYŁO. Teraz jest kredyt hipoteczny, mąż w domu i praca na rano, wieczorne posiadówy przy filmie z winem w kieliszku i rozmowy o przyszłości. I, w końcu, uczucie, że teraz w stu procentach to, jak życie się potoczy, zależy od nas.

Dzwonił też Młody, że wpadnie do Zapiździajewa na kilka dni i że ma dla mnie możliwość zawodowego rozwoju. Duża, ogólnopolska firma, dział związany z moimi studiami, na razie dwumiesięczny okres próbny, ale później może i angaż na stałe? Tak więc dopracowywałem swoją cefałkę, pisałem list motywacyjny i szukałem odpowiedzi na zadane w formularzu aplikacyjnym dodatkowe zadania. Zaraz wyślę moją aplikację i kto wie, może pierwszy krok do zmiany mojego życia właśnie się rozpocznie? Delikatne kciuki wskazane.

Dzwoniła Mima, że u niej w rodzinie pogrzeb i potrzebuje kilku ciepłych słów. A zawsze na problemy najlepsza jest rozmowa z Aniołem. Muszę się z nią spotkać w tym tygodniu. Postanowione.

Dzwonili panowie z portali homospołecznościowych, bo nie mogli doczekać się kontaktu, skoro byłem AFK. I prawdą jest, że jak nie urok, no to sraczka. Dwóch z nich mieszka far far ałej, jeden nawet w stolycy Wielkiej Brytanii. Więc, dopóki nie wynajdzie się metody szybkiej i bezbolesnej teleportacji, można tylko powzdychać do księżyca i ponarzekać na swoją niedolę.

Ale... jak to Eliza stwierdziła?
"Aniołku, metoda małych kroczków, najpierw napisz pracę, później się obroń, znajdź pracę, która naprawdę Cię interesuje, napisz ewentualny EGZAMIN a później będziesz miał mnóstwo czasu na szukanie miłości"


2 komentarze:

  1. No nie wiem, czy cieszyć dupę z bycia wymienionym, czy składać pozew o cytat bez podania źródła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, przegrałbyś, bo nie Ty wymyśliłeś to powiedzenie, więc nie masz do niego żadnych praw autorskich :*

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad ;-)