Moderowanie postów czasowo włączone

Moderowanie postów czasowo włączone

poniedziałek, 17 marca 2014

484) Zagwozdka

Czasem jak spotykam się (wirtualnie i realnie) z gejami, to się zastanawiam, jak to możliwe, żeby ci najbardziej zniewieściali byli najbardziej niewycoming outowani. Bo zobaczcie, koleś w rurach, głos miękki jak plusz, ruchy zresztą takie same, chichot, którego by się nie powstydziła największa blondyna i mi taki mówi, że nie wie czy rodzice go zaakceptują i że nie ma z kim pogadać o tym, że jest gejem.

A ja nie rozumiem.

------------------------

3 komentarze:

  1. Drogi A/D (D/A); przecież coming out nie jest obowiązkowy, mimo, że od paru lat coraz bardziej popularny. Miałeś to szczęście, że dane Ci było (no dobra, sam też się temu wymiernie przysłużyłeś) wyoutować się wmłodym wieku. Nie tak wiele czasu minęło od tamtej pory. I już ważysz się śmiać z ludzi, których na taką decyzję nie stać?
    P.S. Tojuż chyba drugi raz, gdy wkurzam się na Twe reakcje?
    and

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie and, nie zrozumiałeś mnie zupełnie. Po pierwsze - racja, uważam, że życie to pasmo wyborów i decyzji, które podejmujesz sam. Nie wszyscy muszą się wycoming outować (choć uważam, że gdyby każdy z nas powiedział o sobie choć trzem osobom, to wtedy szybciej społeczeństwo przeszłoby na porządek dzienny z tematem homoseksualizmu). Ale, jeśli już podejmiesz decyzję, że zostajesz w szafie to ze wszystkimi wadami i zaletami. Nie płacz, że nie masz z kim porozmawiać o swojej orientacji - sam tego chciałeś. Teraz z tym żyj.
      Poza tym sam post dotyczył zupełnie czegoś innego - mianowicie człowiek, który sam chce zwracać uwagę, nosząc kolczyk w brwi, fryzurę ala lekkie emo, obcisłą koszulę i białe trampunie z ćwiekami, sam się kreuje na faceta metroseksualnego i w sumie sam poddaje się stereotypom uważa, że nikt nie domyśla się nawet, że jest gejem. A uwierz mi, to aż raziło po oczach.
      http://www.youtube.com/watch?v=dGfGDt9337I i jest tak jak w tym filmie

      Usuń
  2. jak to mówi przysłowie "najciemniej jest pod latarnią", więc nie dziw się, że rodzice nie widzą pewnych rzeczy (tzn. niektórzy rodzice nie widzą, inni mają nadzieję, że tylko im się wydaje, że syn jest gejem), podobnie jest ze znajomymi

    i przyznaję Tobie rację, po niektórych widać już po pierwszym spojrzeniu i też rozwala mnie wtedy tekst: "o mnie nikt nie wie", a w mojej głowie wtedy krzyczy jedna myśl: "jak to możliwe?" :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad ;-)